|
Domy dziecka bez pomocy Trudny
start dla ambitnych
W
tym roku po raz pierwszy domy dziecka nie mogą
liczyć na dodatkowe pieniądze z budżetu państwa.
Koszty związane z funkcjonowaniem placówek w całości
spadły
na powiaty. Z tego powodu wielu starostwom w regionie
już teraz brakuje funduszy
na utrzymanie domów dziecka. Kłopoty są m.in. z
pieniędzmi na tzw. usamodzielnienie
się wychowanków opuszczających placówki.
|
To nie jedyny problem, z jakim od tego roku borykają
się powiatowe instytucje. Zgodnie z obowiązującą
od maja br. nową ustawą o pomocy społecznej,
dotacja na usamodzielnienie się przysługuje jedynie
wychowankom, którzy ukończyli 18 lat i nie kontynuują
nauki. W efekcie chcący się uczyć mają znacznie
utrudniony start w dorosłe życie. Przepisy
praktycznie zamykają im drogę do starania się o
mieszkanie.
Sama znam taki przypadek. Chłopiec zdał maturę,
chce się dalej uczyć. Znalazł sobie nawet
mieszkanie do remontu. Ale, niestety, nie ma go za co
wykonać, bo nie przysługuje mu dotacja na
usamodzielnienie się mówi Leila Siklińska z
Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie w Pyrzycach.
18-letnia Sylwia z powiatu Gryfickiego też nie ma
perspektyw na godne życie. Opuszczając dom dziecka,
zadeklarowała, że chce się uczyć. Będzie
otrzymywać niecałe 500 zł miesięcznie na
kontynuowanie nauki, ale tym samym nie dostanie pieniędzy
na usamodzielnienie się (niektórzy wychowankowie
otrzymują nawet ponad 6 tys. zł). Dziewczynie
pozostaje mieszkanie w garażu bez okien w centrum
Niechorza, bo na lepsze lokum po prostu nie będzie
jej stać.
W tym roku pieniądze na usamodzielnienie się przekażemy
ośmiu podopiecznym z rodzin zastępczych.
Prawdopodobnie będziemy musieli się zwrócić o
dodatkowe środki na kontynuowanie nauki i
usamodzielnienie się wychowanków opuszczających
domy dziecka podkreśla Eleonora Trębacz, zastępca
kierownika PCPR w Gryficach.
W Domu Dziecka nr 1 w Stargardzie Szczecińskim, gdzie
przebywa 36 wychowanków, prawdopodobnie nikt w tym
roku nie dostanie dotacji na usamodzielnienie się. Do
jej otrzymania uprawniona jest tylko jedna osoba
uczennica klasy maturalnej. Ale prawdopodobnie będzie
chciała kontynuować naukę.
Dyrektorzy placówek podkreślają, że są jeszcze
poważniejsze problemy niż opisywany wyżej.
Agnieszka Odachowska, dyr. Domu Dziecka w Czernicach
(powiat pyrzycki) alarmuje, że wkrótce placówce może
zabraknąć pieniędzy na wyżywienie.
|
|
www.kurier.szczecin.pl |
|
|
Wigilia - czas radości i zadumy.
Wieczór wigilijny to moment, w którym wszyscy
zasiadamy do rodzinnej wieczerzy. Jeden z
nielicznych dni, w którym szczególnie uświadamiamy
sobie, jak bardzo potrzebna jest nam rodzina.
Niestety, nie wszyscy w naszym powiecie będą mogli
spędzić święta w tak przepięknej atmosferze.
Wieczerza wigilijna w gronie najbliższych, przyjaciół
odbyła się już w Domu Dziecka w Czernicach 18
grudnia.
Dla dzieci był to wieczór pełen niespodzianek i
prezentów, wystąpiły dzieci ze szkoły muzycznej
ze Szczecina oraz uczniowie 37 SP w Szczecinie i nie
zabrakło oczywiście jasełek w wykonaniu samych
wychowanków domu. Wśród zaproszonych gości byli
przedstawiciele zarządu powiatu : wicestarosta K.
Kunce, P. Rybkowski, R.Betyna,oraz dyr.Wydziału
Zdrowia R. Grzesiak. Ze sponsorów wymienić należałoby
przede wszystkim K. Marszałka, M. Łabuń,
D.Kupczyk oraz A.Lachowicza. Dzieci nie tylko
otrzymały prezenty, ale same również ofiarowały
je innym. Wieczór był momentem zadumy nad losem i
potrzebą niesienia pomocy innym. |
|
www.pulspowiatu.pyrzyce.info |
|
|
|
|
|